sobota, 5 lipca 2014

Od Jenny

Pierwszy dzień w watasze okazał się całkiem znośny. Nie widziałam żadnych księżniczek, żadnych gburów ani czegoś takiego, więc mi ulżyło. Z takimi wilkami mógłby być kłopot...
Biegłam sobie ścieżką lekko udeptaną przez zwierzęta. Miałam zamiar trochę pozwiedzać, poznać innych lepiej. I poszczęściło mi się. Zauważyłam niebieskiego wilka z apaszką. 
- Hej! - zawołałam. Wilk odwrócił się do mnie i uśmiechnął.
- Witaj. Jestem Lucky.
- Jenna. Miło mi. Należysz do WKWM?
- Mhm, ty również. 
- No, tak. Hej, em co powiesz na polowanie?


Od Luck'ego c.d Jenny 
-Pewnie na polanie stoi tłusty jeleń. 
Jenny zaczaiła się w wyznaczonym miejscu a ja miałem go tam doprowadzić. Gdy przygoniłem jelenia do tego miejsca i Jenny skoczyła na niego. Była wspaniała uczta. 
-Podobno byłaś księżniczką to prawda? 
-mhhhm... ale uciekłam bo kazali mi zrobić coś co nie mogłam 
-ale nie lepiej mieć rodzinę? 
-może i lepiej co sugerujesz? 
-ja byłem porzucony 
<Jenny? Sorry że tak krótko ale muszę napisać w innych watahah>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz